Poniżej mój pierwszy wiersz. Napisałem go po wizycie w kościele, by poświęcić pokarmy na Wielkanoc. Wiem, że niektóre rymy są sztywne i częstochowskie, ale mam nadzieję, że przy kolejnych tworach będzie coraz lepiej :)
"Festiwal Hipokryzji"
Chodzisz do kościoła - dlaczego?
Bóg jest i w twym domu, kolego.
Modlić się chcesz - znajdź po prostu czas.
Wizyta w świątyni jest dla mas.
Lecz tyś jest wyjątkowy, czyż nie?
Myślisz sam. Nie skończysz na tym dnie
co wszyscy ci "wierzący" ludzie.
Oni utopią się w swym brudzie.
Wierzą w Boga tylko na pokaz.
"Ojcze nasz" jest dla nich jak rozkaz.
Gnębią inne wiary, wyznania.
Zmieniają się nie do poznania.
Słowo "gej" - w ich ustach obelga.
"Kocham Żydów" - każdy ci to zełga.
Czarnoskóry - szatan z pewnością.
Ateista - w ich gardle ością.
Wchodzę do świętego kościoła,
Nie uświadczysz tam ni anioła.
"Boże, przepuść nam nasze grzechy,
My wrogom wyprujem bebechy
Odpuść nam wszystkie nasze winy,
Lecz my innym nie przepuścimy."
To czuć od wszystkich tych "wierzących",
Innym tylko cierpień życzących.
Niewielu z nich wierzy naprawdę,
powiadam wam, o, tak, zaprawdę.
Przychodzą na mszę Boga chwalić?
Raczej tylko mu się wyżalić.
Gdy usłyszą błogosławieństwo,
Wychodzą, kończą to szaleństwo.
Uciekają szybko z kościoła,
Pomimo że nikt ich nie woła.
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
niedziela, 14 marca 2010
Pink Floyd - Owca
Zabawa w tłumaczenie mnie wciągnęła, muszę to przyznać. Dzisiaj na warsztat wziąłem utwór Sheep zespołu Pink Floyd. Tym razem starałem się zachować rymy (nie zawsze udało mi się utrzymać je w takim układzie, jak jest to w oryginale), liczba sylab prawdopodobnie się różni, tekst nie jest zapewne zbyt melodyjny (szczerze mówiąc nie sprawdzałem). Czekam na krytykę, rady i komentarze :)
Tłumaczenie:
Tekst oryginalny:
Tłumaczenie:
Niewinnie na łąkach spędzasz swój czas,
Nieświadom, że za horyzontem jest las.
Lepiej się strzeż,
Pies to agresywny zwierz.
Spojrzałem za Jordan i zrozumiałem:
Rzeczy są inne, niż o nich myślałem
Co zyskujesz, udając, że nie ma ryzyka?
Cicho i pokornie słuchasz przewodnika.
Dobrze wydeptane ścieżki do doliny stali...
Niespodzianka!
Szok i strach z twych oczu pali.
Teraz rzeczy są tym, czym się wydają.
Nie, złe sny tak nie wyglądają.
Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie.
Każe mi kłamać.
Prowadzi mnie, cichą wodę, przez pastwiska zielone.
Uwolnił mą duszę ostrymi nożami,
Za jego rozkazem wisiałem nad wysokościami.
Pan w jagnięcinę zmienił mnie,
Oto on - w sile i w głodzie.
Gdy nadejdzie dzień, my, uniżeni,
W cichej refleksji wielce pogrążeni.
Przed mistrzem karate
Wszyscy powstaniemy.
Sprawimy, by łajdacy szli szlochać do mamy.
Z krzykiem i łzami spadamy mu na szyję.
Fala za falą mścicieli obłąkanych
Z ciemności w sen wesoło maszeruje.
Czy słyszałeś wieści?
Psy zginęły w boleści!
Lepiej trzymaj się za miedzą,
I słuchaj uważnie, gdy radzą.
Teraz uciekaj, inaczej nie doczekasz starości.
Tekst oryginalny:
Harmlessly passing your time in the grassland away
Only dimly aware of a certain unease in the air
You better watch out
There may be dogs about
I've looked over Jordan and I have seen
Things are not what they seem.
What do you get for pretending the danger's not real
Meek and obedient you follow the leader
Down well trodden corridors into the valley of steel
What a surprise!
A look of terminal shock in your eyes
Now things are really what they seem
No, this is no bad dream.
The Lord is my shepherd, I shall not want
He makes me down to lie
Through pastures green he leadeth me the silent waters by
With bright knives he releaseth my soul
He maketh me to hang on hooks in high places
He converteth me to lamb cutlets
For lo,m he hath great power and great hunger
When cometh the day we lowly ones
Through quiet reflection and great dedication
Master the art of karate
Lo, we shall rise up
And then we'll make the bugger's eyes water.
Bleating and babbling we fell on his neck with a scream
Wave upon wave of demented avengers
March cheerfully out of obscurity into the dream.
Have you heard the news?
The dogs are dead!
You better stay home
And do as you're told
Get out of the road if you want to grow old.
sobota, 13 marca 2010
Lamb of God - Skazany na porażkę
Zainspirowany wpisem wpisem EGMa, postanowiłem założyć tego bloga i zacząć tłumaczyć (w przyszłości może również sam pisać) różnego rodzaju teksty (utwory, wiersze, itp.).
Na pierwszy ogień poszedł utwór "Set To Fail" zespołu Lamb of God. Starałem się przetłumaczyć go "do śpiewania" (melodyjnie, nie dosłownie, z dopasowaną liczbą sylab) i myślę, że nie wyszło najgorzej, jak na pierwszy raz ;) Przepraszam za brak rymów i powtórzenia - to jeszcze nie mój poziom.
Oto mój tekst:
Wersja oryginalna:
Jeśli ktoś nie zna utworu i chce sprawdzić to "dopasowanie i melodyjność", oto link do całego utworu i tylko do wokalu (wiem, że nie każdemu się spodoba i być może nie każdy wytrzyma ;)).
Na pierwszy ogień poszedł utwór "Set To Fail" zespołu Lamb of God. Starałem się przetłumaczyć go "do śpiewania" (melodyjnie, nie dosłownie, z dopasowaną liczbą sylab) i myślę, że nie wyszło najgorzej, jak na pierwszy raz ;) Przepraszam za brak rymów i powtórzenia - to jeszcze nie mój poziom.
Oto mój tekst:
Obwiniasz mnie za to, że nienawidzisz siebie sam.
Szukasz nie tam gdzie trzeba, tego kim jesteś.
Wciąż krytykujesz tych, którzy mają swoje miejsce.
Długa droga przed tobą.
Więc idz i wciąż okłamuj się, i wmawiaj to sobie sam,
Że już przegrałeś.
Gdzieś zgubiłeś swoją drogę.
Judaszem jesteś sobie sam.
Bezimienny dziedzic objawia swój szalony żal.
Śwetnie udajesz, że naprawdę masz to gdzieś.
Finezja i perswazja poprzedzają dobre kłamstwo.
Straciłeś to nim zacząłeś.
Więc idz i wciąż okłamuj się, i wmawiaj to sobie sam,
Że już przegrałeś.
Gdzieś zgubiłeś swoją drogę.
Judaszem jesteś sobie sam.
Judaszem jesteś sobie sam.
Więc idz i wciąż okłamuj się, i wmawiaj to sobie sam,
Że już przegrałeś.
Gdzieś zgubiłeś swoją drogę.
Judaszem jesteś sobie sam.
Judaszem jesteś sobie sam.
Wersja oryginalna:
You want to blame me for the way you hate yourself
You think you can find who you are in someone else
Criticize to better your relative positioning
You've got a long way to go
So go and weave your tale of woe, convincing yourself it's so
Your so set to fail
Somewhere you finally lost your way
Only yourself left to betray
A nameless heir apparent paranoid despair
You take great measure to appear like you don't care
Precision and persuasion must precede the proper lie
You lost it before you began
So go and weave your tale of woe
convincing yourself it's so
Your so set to fail
Somewhere you finally lost your way
Only yourself left to betray
Only yourself left to betray
So go and weave your tale of woe
convincing yourself it's so
Your so set to fail
Somewhere you finally lost your way
Only yourself left to betray
Jeśli ktoś nie zna utworu i chce sprawdzić to "dopasowanie i melodyjność", oto link do całego utworu i tylko do wokalu (wiem, że nie każdemu się spodoba i być może nie każdy wytrzyma ;)).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)